Dlaczego wspólne wyjazdy są tak ważne w związku?

W miniony weekend nie było mnie na Internecie – zero bloga, zero Instagrama, zero Facebooka,… To rzadko się u mnie zdarza – naprawdę. Co zatem się działo, że mnie tu nie było?

Razem z moją drugą połówką wybraliśmy się na romantyczny wyjazd we dwoje – z dala od codzienności. Czy takie oderwanie jest aż takie ważne?

Oprę się na swoim doświadczeniu, bo swoje życie znam najlepiej. Razem z moją drugą połówką przeżyliśmy niejedną podróż i mogę dużo na ten temat powiedzieć. W moim bagażu doświadczeń mieszczą się cudowne i miłe wspomnienia, ale i takie, które najchętniej wymazałabym ze swojej pamięci.

W dzisiejszym wpisie chcę skupić się na roli wyjazdów w związku – pomagają czy raczej przeszkadzają w utrzymaniu dobrej relacji i (oczywiście) komunikacji?

  1. BYCIE Z DALA OD CODZIENNOŚCI
    Rutyna – jest znana każdemu. Pobudka, mycie, śniadanie, praca, obiad, zakupy, sprzątanie, kolacja, mycie, spanie,… U każdego wygląda to w miarę podobnie. A gdzie czas dla Was dwojga? Wracacie po pracy albo zajęciach na uczelni i padacie na twarz ze zmęczenia – nic Wam się nie chce.
    Wyjazd jest wspaniałym czasem odpoczynku. Oderwania się od swoich, znanych przysłowiowych „czterech kątów” jest ważne. W obcym mieście, innym łóżku, parku czy skwerku czujesz się inaczej – jesteś wolna. Nie ma, że musisz wrócić i zrobić obiad czy posprzątać. Na wyjeździe możesz zapomnieć o obowiązkach i skupić się przede wszystkim na sobie i swoje drugiej połówce.
  2. ROZMOWY NA NEUTRALNYM GRUNCIE
    Uwielbiam gadać! Nie wiem jak jest w Waszych związkach, ale w w moim rozmawiamy o wszystkich – przede wszystkim o tym co nas trapi, martwi, cieszy, irytuje, denerwuje,… Nie ma tematów tabu! Bardzo to doceniam. Mimo że nie ma konkretnego miejsca, w którym gadamy to zauważyłam, że najlepiej rozmawia nam się w drodze – albo na wyjeździe, albo w aucie, na spacerze… Musimy chodzić, jeździć, ale czasami też siedzieć.
    Podczas ostatniego wyjazdu siedzieliśmy na plaży o zachodzie słońca, patrzyliśmy na to piękno, które nas otacza i rozmawialiśmy o nas, o naszych marzeniach i planach. Dla mnie było to cudowne doświadczenie.
  3. PATRZENIE W TYM SAMYM KIERUNKU
    Czasami boimy się patrzeć komuś w twarz; tak prosto w oczy, zauważyłaś to? Unikamy jak ognia kontaktu wzrokowego. Może się wstydzimy, krępujemy, sama nie wiem… Tak po prostu jest. Spacery, podróże, patrzenie na zachód słońca (jak wyżej 😀 ) to taki czas. Kiedy nie patrzysz na ukochaną osobę z oceną, ale patrzycie w tym samym kierunku – jako na Wasze dalsze wspólne życie.
    Jednak pamiętajmy, że nasz facet to bardzo bliska osoba i nie możemy się jej wstydzić ani bać.
  4. WSPÓLNE WSPOMNIENIA
    Tak naprawdę wszystko co razem robicie zapada w Waszych pamięciach. Jednak coś wyjątkowego, nietuzinkowego i innego niż zwykle zawsze jest częściej wspominane.
    Uważam, że wspólny wyjazd to wspaniały czas, w którym możecie pożyć niecodziennie 😉 Szalone pomysły, nieprzespane noce, … to tylko dwa z miliarda pomysłów, które będziecie mogły opowiadać Waszym dzieciom (razem ze swoimi mężami).
    Nie zapomnijcie, że cudownym wspomnieniem są te, które są udokumentowane. Dlatego nie zapomnijcie aparatu lub selfiesticka, który pozwoli Wam na wykonanie fantastycznych pamiątkowych zdjęć.
  5. ODKRYWANIE CZEGOŚ NOWEGO
    Chodzi tutaj głównie o podróże w nieznane Wam dotąd miejsca. Są one o tyle wyjątkowe, że razem poznajecie tę cząstkę świata, która do tej pory nie była Wam znana. Nowe drogi, uliczki, restauracje, widoki,… To naprawdę ekscytujące – bycie w pięknym, urokliwym miejscu z ukochaną osobą. Odkrywacie nie tylko miejsce, ale także siebie. Bo każda podróż pozwala nam uczyć się drugiej osoby jeszcze bardziej, Waszej relacji i wzajemnych reakcji na nowe warunki.

Na pewno w Twojej głowie tkwi jeszcze pytanie co zrobić, aby wspólny wyjazd był udany. Znam na to małą receptę, która zawsze się sprawdza. Nie przyszła do mnie sama – musiałam pojechać gdzieś z moją drugą połówką kilka razy, czasem przeżyć istny armagedon, aby teraz nasze wyjazdy mogły być cudowne i zgrane.

  1. Nie zakładaj, że wszystko będzie po Twojemu
    Kobieca wyobraźnia jest piękna, ale czasem oderwana od rzeczywistości. Bywa, że nasze wyobrażenia są dalekie od tego, co naprawdę zrobi Twój facet. Może chcesz dostać od niego kwiaty, ale on przechodzi obojętny obok kwiaciarni? Oczekujesz przejęcia inicjatywy przez niego, a on non stop pyta, gdzie macie iść? Liczysz na jakąś miłą niespodziankę, a jedyne co otrzymujesz to pretensje, że za długo się szykowałaś?
    Czyjegoś zachowania nie zmienisz, ale potrafisz zmienić własne podejście. Dlatego odpuść i nie wymyślaj tysiąca scenariuszy. Pozwól, żeby życie toczyło się tak jak musi, a Ty ciesz się z małych rzeczy, z tego co jest „tu i teraz”. Nie musisz być szefem wyjazdu – to nawet niewskazane. Pozwól drugiej połówce przejąć inicjatywę, pozwól się zaskoczyć,… Ale nie oczekuj gwiazdki z nieba! I jeszcze jedno! Nie ustalaj wszystkiego ze sobą, słuchaj swojego faceta – jego potrzeb, zachcianek, oczekiwań. Ten wyjazd jest także jego.
    Czyli także unikaj skrajności – najlepiej działajcie razem – nie zganiaj odpowiedzialności na niego, ale także nie wykonuj wszystkiego sama.
  2. Planuj, ale nie wszystko
    Wasze wyjazdy mogą być totalnie spontaniczne, ale być może atrakcje macie zaplanowane co do minuty i każdy „poślizg” może przyczynić się do kłótni i nieporozumień.
    Wrzuć na luz! To wyjazd rekreacyjny, przede wszystkim taki dla Was, aby odpocząć i zbliżyć się do siebie. Jeśli jedna atrakcja będzie musiała wyskoczyć z planu – nic się nie dzieje; będzie pretekst, aby przyjechać w to samo miejsce po raz drugi.
    Fajnie, że zaplanowałaś podróż, nocleg, restauracje, zwiedzanie,… Ale może czasami lepiej potraktować coś spontanicznie?

„Związek to pracochłonne ognisko,… [..]
choć przepali wszystko, niepielęgnowana zamienia się w popiół…”

L.U.C. ft. K.Prońko, K2, Mesajah – “W związku z tym”

Wyjazdy mają Was łączyć.

Mam nadzieję, że tych kilka porad „z życia wziętych” pomoże Ci spojrzeć na Wasze wspólne podróżowanie trochę inaczej. Przynajmniej taką mam nadzieję. Zawsze staraj się patrzeć na korzyści, które może Wam przynieść wyjazd – nawet bardzo krótki. 

Wiadomo, każda para jest inna, dlatego warto pojechać i sprawdzić czy w Waszym przypadku wyjazdy stanowią ważną część relacji? A może już wiecie? Czekam na Wasze opinie!

2 thoughts on “Dlaczego wspólne wyjazdy są tak ważne w związku?

  1. Pieknie napisany tekst!!!! Sama prawda i to ja mówie matka 3 dzieci i żona od 10lat!!!Pozdrawiam niech wasza miłość kwitnie!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *