Życie gwiazdy vs. moje zwykłe życie

Wiele osób jest zafascynowanych życiem znanych, publicznych osób. Bogactwo, sława, rozpoznawalność to coś za czym dąży większość ludzi, przede wszystkim kobiet. Czasami nie zdajemy sobie sprawy z czym mogą borykać się osoby, które są znane.
Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na ten temat i przykładami, które skłonią Was do refleksji – czy naprawdę warto być kimś znanym?

Brak życia prywatnego – my, zwykłe szaraczki, w ogóle tego nie doceniami. Celebryci nie mają chwili wytchnienia – non stop fani i paparazzi. Na chwile jest to fajne, ale na dłuższy czas może być upierdliwe. Zrobienie zakupów w centrum handlowym znanym osobom nie zajmuje godziny lub dwóch. Fani, którzy zaczynają prosić o zdjęcia i autografy nie pozwalają takiej osobie przejść niezauważoną. Często w Łodzi lub Warszawie widzę aktorki i nie trudno dostrzec, że raczej kamuflują się, aby nikt ich nie rozpoznał, a między sklepami wręcz biegają.
Paparazzi też są wszędzie. Znana osoba wyjdzie na 5 minut, może i w byle jakich ciuchach, a chwilę później jej zdjęcia będą na kilku portalach plotkarskich.

Hejt – tak bardzo obecny w dzisiejszych czasach i tak bardzo trudny do przejścia dla osoby hejtowanej. Mało kto się nim nie przejmuje. Przykre słowa ranią każdego, a szczególnie te wypowiedziane na szeroką skalę, przy wszystkich. A przecież w Internecie nic nie ginie.
Podczas tegorocznego See Bloggers wiele znanych osób, które doświadczyły hejtu, wypowiadało się na jego temat. Trudne i poruszające historie, którymi przejąłby się każdy – naprawdę! Ale czy każdy z nas byłby w stanie poradzić sobie z tak wielkim bólem psychicznym?

Zagrożenie życia – zdarzają się szaleńcy, którzy chcą włamać się na posesje znanych osób. Nie wiadomo co takie osoby mają w głowie – może chcą daną osobę skrzywdzić? Zabić? Zrobić coś jej bliskim?
Okej, włamania w domach zwykłych osób także się zdarzają – wiem to doskonale, ponieważ takie wydarzenia dzieją się także wokół mnie. Jednak celem takich włamań są przede wszystkim rzeczy materialne, a nie ludzkie życie. Także niebezpieczne, ale ich podłoże jest zupełnie inne.

Ochrona zawsze i wszędzie – ci najbardziej znani celebryci bardzo często chodzą z ochroną, która pilnuje ich bezpieczeństwa (na ulicy i innych miejscach) – przykład podobny do poprzedniego.
Może pomyślisz, że fajnie mieć własnego ochroniarza. Jednak pomyśl jak bardzo te osoby są narażone na niebezpieczeństwo. Życie w ciągłym stresie.
Oprócz tego nigdy nie jesteś sama – 24/dobę masz kogoś, kto Cię pilnuje, a to nie jest przyjaciółka czy ukochany mężczyzna, tylko pracownik.
Na kilka dni pewnie dużo osób chciałoby skorzystać z tego przywileju “gwiazdy”. Ale znane osoby nie mogą mieć ochrony przez kilka dni, bo np. im się już znudziło. To, pewnego rodzaju, zobowiązanie na wiele lat, a może i do końca życia.

Kto jest moim przyjacielem? – ludzie gonią za sławą i pieniędzmi – przede wszystkim. Niektórym się to uda. Mimo że może wydawać się, że są najszczęśliwszymi osobami na świecie to pojawia się wtedy wiele znaków zapytania. Do jednego z nich należy pytanie o przyjaciół. Ponieważ zaprzyjaźniając się z daną osobą, tak naprawdę nie wiadomo czy jest z koleżanką-celebrytką, bo ją lubi czy dlatego, że może się wybić na jej rozpoznawalności, ugrać trochę pieniędzy dla siebie, poznać dzięki niej znane osobistości,…
W dzisiejszych czasach chęć wybicia się z tłumu, bycie w mediach, itp. jest tak ogromna, że ludzie i ich uczucia naprawdę nie są ważne dla “tych żądnych rozpoznawalności”.
Nie każdy taki jest, ale jestem pewna, że to dylematy wielu znanych osób. Czy my, przeciętni ludzie, mamy takie problemy?

Pracoholizm – osoby medialne bardzo mało odpoczywają. Każdy ma swoje 5 minut, które nie trwa wiecznie i ile zarobią w swoich “minutach sławy”, o tyle będą mieli lepiej w przyszłości. Dlatego w czasie największego wielbienia przez swoich fanów, nie ma odpoczynku. Mnóstwo projektów, spotkań, występów, wywiadów,…
A gdzie czas na chwilę odpoczynku? Siedzenie na kanapie i cieszenie się ciszą? Gdzie czas dla rodziny i bliskich?

Masz wszystko – za czym dążyć? Życie zwykłego Kowalskiego nie jest usłane różami. Trzeba naprawdę się napracować, aby zarobić na życie, które znacznie odbiega od luksusów, a skupia się przede wszystkich na podstawowych produktach, o niezbyt wysokiej cenie. A co dopiero o takich “luksusach” jak wakacje, nowe ubrania czy auto?
Jeśli masz hajsu jak lodu, co z nią zrobić? Jak docenisz te pieniądze? Raczej przestaniesz je szanować, bo je masz i to w dużej ilości. Prawdopodobnie nie docenisz wtedy cudownego zjawiska zwanego “oszczędzaniem” i prawdziwej wartości pieniądza. Odkładać nie musisz – a co tylko Ci się podoba i co chcesz mieć to po prostu masz.

Kontakt z bliskimi czy jego brak – bycie osobą publiczną powoduje, że życie jest naprawdę w biegu: konferencje,sesje, praca, różne projekty, wywiady,… A gdzie czas dla najbliższych? Aby usiąść, przytulić się, porozmawiać, spędzić czas razem. Czy telefon i krótka rozmowa albo wysłanie zdjęcia MMS-em s jest w stanie zastąpić kontakt ‘face to face’? Szczerze wątpię.

Życie pod publiczkę – czy uśmiech, który widzimy na twarzy znanej osoby jest naprawdę szczery? Nawet nieustannie uśmiechnięte osoby publiczne mają gorsze dni albo problemy (ponieważ co jakiś czas każdy z nas się z nimi boryka). Ale czy to dzieje się na naszych oczach? Nie, ponieważ nikt nie dodaje takich zdjęć na Instagrama czy na inne portale społecznościowe.
Pytanie, czy wiecznie dobry humor i ogromna sympatia do fanów to rzeczywistość czy tylko kreacja, która ma na celu stworzenie ciepłego i nieskazitelnego wizerunku?

Wiem, życie znanej osoby bardzo często wydaje się być atrakcyjne. To co pokazywane jest w telewizji i Internecie powoduje w nas kompleksy i powody do niesamowitej zazdrości; z którą nie każdy umie sobie poradzić.
W dzisiejszym wpisie chciałam zachęcić Was do docenienia własnego życia, które ma wiele, wiele zalet. Chciałam też przedstawić Wam możliwe minusy lub znaki zapytania z życia celebryty, z których często nie zdajemy sobie sprawy. Czy telewizja mówi nam o takich aspektach bycia sławnym?
Sława i rozpoznawalność mogą wydawać się cudowne, ale wiele razy potrafią wykończyć człowieka psychicznie i fizycznie. A pieniądze – czy naprawdę dają szczęście?
Oczywiście, znam kilka osób, które są znane, a wiodą szczęśliwe i spokojne życie. Uratowały je ich wartości – nie chęć nachapania się jak największej ilości pieniędzy i bycie na pierwszych stronach gazet – przeciwnie: unikanie mówienia o życiu prywatnym, koncentracja na rodzinie i innych wartościach, którym daleko od tzw. “dóbr chwilowych”.
Jednak nie każdy tak potrafi, niestety.
Warto zadać sobie pytanie: “Czy ja mogłabym dać radę?”, “Czy moje wartości są na tyle ugruntowane, że nie straciłabym samej siebie?”, “Czy gdyby dotknęły mnie wszystkie powyższe sytuacje, czy mogłabym być szczęśliwa?”…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *