Hobby – jak to z nim jest?

Pasja, która daje człowiekowi satysfakcję – to cudowne uczucie móc oddać się czemuś, co się kocha, w chwilach złości, smutku czy radości. Czy pasja przychodzi sama? Oczywiście, że nie! Ale jeśli zaczniesz coś robić, coś co Cię zainteresuje i wciągnie, będziesz wiedziała, że w tym momencie Twoje życie bez tego nie będzie już takie samo. To tak jak z miłością.

W moim dwudziestojednoletnim życiu miałam kilka naprawdę fantastycznych pasji, które w każdym okresie mojego życia bardzo mi pomogły. Piszę „miałam” ponieważ z czasem ulegało to zmianie, jednak od kilku już dobrych lat poświęcam się głównie jednej – ale po kolei…

Czasy podstawówki to koła plastyczne, które uwielbiałam. Rysowanie, malowanie bardzo mnie odprężało, uwielbiałam to. W swoim rodzinnym domu do tej pory mam rysunek martwej natury na brystolu, malowany węglem. Uwielbiam go…

W tak zwanym międzyczasie próbowałam tańca – głównie towarzyski, ale nie tylko. Fajne zajęcia ruchowe pozwalały mi się wyładować. A jak to ze sportem bywa naprawdę pomagał – psychicznie i fizycznie. Nie da się zaprzeczyć, że miałam wtedy kilka kilogramów za dużo 😉

Był także fotografia – uwielbiałam robić zdjęcia – przede wszystkim krajobrazowe. Fotografowanie połączone ze spacerowaniem, a później obróbką zdjęć to coś co bardzo mnie pochłaniało. Kiedy mogłam, szczególnie w czasie ferii zimowych, to uczestniczyłam w różnych kursach – zarówno praktycznych jak i teoretycznych. Na jakiś czas to porzuciłam, ale teraz wróciłam – i to ze zdwojoną siłą! Teraz się nie poddaję, a wręcz przeciwnie – nieustannie kształcę. Nawet nie wiecie jaka to dla mnie frajda.

Kiedy byłam w czwartek klasie do mojego życia weszła muzyka i zagościła w moim życiu i sercu na dłużej. Nauczyłam się grać na gitarze i uważam, że to właśnie to nauczyło mnie wytrwałości, pracy mimo zniechęcenia, działania,… Muzyka pozwoliła mi się rozwinąć.

Grałam, śpiewałam, kształciłam się na różnych kursach. Granie i śpiewanie (tak, tak – też śpiewałam) pochłonęło mnie całkowicie. Ta umiejętność pozwoliła mi udzielać się w różnych sferach – w szkole, Kościele, diecezji, a także towarzysko. Dzięki muzyce poznałam wiele fantastycznych i inspirujących ludzi. 

Choć po gitarę nie sięgam już tak często, to wiem, że nie zapomnę jak wiele jej zawdzięczam. 

Od jakiegoś czasu w moim życiu jest pisanie i to ono pochłania mnie całkowicie. Uwielbiam to!

Prawda jest taka, że blogowałam (i wciąż to robię) od dzieciństwa – naprawdę! Swój pierwszy blog założyłam będąc w podstawówce. Ale pewnie się domyślacie, że pisałam tam na „mało ważne” tematy. Ale przyznam, że sama dokładnie nie pamiętam.

Tak naprawdę, solidnie, wzięłam się za blogowanie po maturze. Tematyka lifestylowa dawała mi nieograniczone możliwości. To był początek czegoś wielkiego. Uwierzyłam, że potrafię, że idzie mi to dobrze, spełniam się, jestem zadowolona ze swojej pracy (i progresu jaki robię). 

Teraz nadszedł czas na moją misję tutaj – mam nadzieję, że spędzimy tu razem duuużo czasu 🙂

Jak widzisz, na każdym etapie mojego życia miałam takie zajęcia, które bardzo mi wtedy pomagały. Pozwoliły mi rozwinąć wiele umiejętności, pomagały mi zdobyć pewność siebie. Wiem, że dzięki nim wzrastałam. Nie byłabym tą osobą, którą jestem teraz.

Każdego dnia staram się doceniać, że mam pasję; mam coś, co pozwala mi wstać każdego dnia – co mnie odpręża i w czym mogę się doskonalić.

Jeśli nie masz jeszcze zajęcia, które pomaga Ci w trudnych chwilach, które daje Ci siłę na cały dzień nic straconego! Każdy dzień jest dobrym dniem, aby zacząć. Tylko proszę nie mów „od jutra”. Zacznij działać już dziś!

Zastanów się, może jest coś co kiedyś sprawiało Ci przyjemność? Może to porzuciłaś? Kiedyś nie było czasu i ulubione zajęcie poszło w kąt? Może ostatnio odkryłaś coś fajnego i chcesz to robić? Pieczenie? Gotowanie? Jazda na rowerze? Zajęcia fitness? Rysowanie? Gra na jakimś instrumencie? Pisanie? Czytanie książek? 

Możliwości jest naprawdę mnóstwo. Jeśli nie wiesz, czego mogłabyś się chwycić – po prostu próbuj różnych rzeczy. Znajdź coś, co będzie z Tobą spójne, coś dzięki czemu będziesz mogła się rozwijać, co będzie Ci sprawiać radość. 

Trzymam za Ciebie kciuki!
Masz już jakieś hobby? Co naprawdę sprawia Ci przyjemność? Może nie miałaś wcześniej pasji, ale teraz coś wpadło Ci do głowy? Daj znać w komentarzu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *